
$ Zwiad1
- Majorze, melduj zakoczenie zwiadu.
$ Alex1
- Dobrze, no to mwcie onierzu cocie si dowiedzieli.
$ Zwiad2
- Po wyjciu z jaskini znalelimy si na ce, dokadnie niewielkim wzniesieniu. U jego podna znajduj si mokrada.
$ Alex2
- Mokrada? Hmm...a due?
$ Zwiad3
- Nie, cho si nie znam za bardzo, ale sdz i to pozostaoci po jakim niewielkim jeziorze. Idc dalej w gb terenu ustpuj, a za nimi zaczyna si do duy las gdzie natrafilimy na ten oto minera.
$ Mona1
- O syberyt...
$ Zwiad4
- Tak, lecz dalej nie moglimy i, peno mapoludzi tam si krcio i zrobio si niebezpiecznie, wic si cofnlimy, obeszlimy mokrada dookoa, z kadej strony znajduj si drzewa oraz znalelimy t zepsut bro wraz z pust konserw. Po czym si wycofalimy.
$ J1
- Alex...Mona.
$ Mona2
- John.
$ Alex3
- John, spjrz na to, co o tym sdzisz?
$ J2
- To to jest zepsuty arabski szmelc. Skd to masz?
$ Alex4
- onierzu jeszcze raz opowiedz o terenie za jaskini.
$ Zwiadowca5
- A wic...
$ J3
- Tak...
$ Zwiadowca6
- Pniej...
$ J4
- Hmm...ciekawe...
$ Alex5
- John, t nasz wczorajsz sprzeczk omwimy spokojnie jeszcze, ale powiedz czy to moliwe, e...
$ J5
- e tam s Arabowie? Zapewne, a z tego co si dowiedziaem, jest ich nie wielu.
$ Alex6
- Tak, posiadaj niewielkie bazy zazwyczaj porozrzucane, ale jak ich przywdca by zgin, to moe cz by si przyczaa do nas.
$ J6
- Dobrze, Alex, wic sam udam si i jeszcze raz zbadam czy na tych terenach, czy w tych lasach jest jaka ich baza czy tylko zagubieni. Ta podr mi pomoe przemyle pewne sprawy.
$ Alex7
- Nie puszcze Ciebie John samego...
$ J7
- Alex, ale...
$ Alex8
- Poruczniku Cox ma Pan wzi ze sob ludzi i w razie kontaktu z wrogiem podj odpowiednie kroki. Czy to zrozumiae!?
$ J8
- Ehh...tak zrozumiaem.
$ Alex9
- Odmaszerowa, obaj.

$ Mona3
- Alex, Kimiko poprosia mnie eby j przycza do Johna, gdyby gdzie go wysya.
$ Alex10
- Dlaczego?
$ Mona4
- Kimiko zaley na tym, a poza tym lekarz przyda si im gdyby kto zosta ranny.
$ Alex11
- Ehh...dobrze.

